Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą zdrowienie

Twoja rola, kiedy bliski wychodzi z ośrodka po skończonej terapii

Zupełnie celowo powyższy tytuł jest tak długi – wychodzi z ośrodka po skończonej terapii. Nie będę się w tym wpisie rozwodzić, nad twoją rolą, gdy twój bliski uzależniony opuszcza ośrodek przedterminowo , czy to z powodu ucieczki, wypisania się, czy w końcu wydalenia przez społeczność terapeutyczną. Postępowanie w takim przypadku jest zupełnie inne i teraz, w trakcie pisania tych słów, przychodzi mi do głowy, że jest warte osobnego wpisu. Kto wie, może taki wpis będzie. Moją intencją było danie paru prostych wskazówek, jak przygotować się psychicznie na wyjście uzależnionego z ośrodka, kiedy radość, że oto zaleczony człowiek wychodzi i teraz życie będzie już fajne, miesza się z wątpliwością, że przecież może zaraz znowu popłynąć narkotyki i nadzieje trafi szlag. Ja w moim osobistym doświadczeniu, nie przeżyłam takiej chwili. Mój syn wychodził z ośrodków z wielkim hukiem i ani przez chwilę nie mieliśmy przypuszczeń, że jest do tych wyjść terapeutycznie gotowy. Jeden jedyny raz ...

Hurra! Twój bliski wreszcie trafił do ośrodka! A Ty? Co Ty możesz zrobić?

Znam to wspaniałe uczucie ulgi i nadziei, kiedy dziecko wreszcie decyduje się na leczenie. Jest to zwykle poprzedzone jakimiś dramatycznymi wydarzeniami i rodzice są, na ogół zmęczeni fizycznie i wykończeni emocjonalnie. Pierwszy raz, kiedy mój syn trafił do ośrodka, byłam nieomal przekonana, że teraz to już „z górki”, że teraz ośrodek naprawi to, co spieprzyliśmy my, szkoła i społeczeństwo i, jeżeli tylko syn podejdzie serio do terapii, dalej już będzie OK. Po pierwszym okresie euforii, zaczynają się wątpliwości – dziecko coraz częściej mówi, że ośrodek to straszne miejsce, że społeczność terapeutyczna krzywdzi go niesłusznymi ocenami, że nie wytrzyma i chce wyjść. Wprawdzie mieliśmy świadomość, że tak może się zdarzyć, ale te rozmowy były bardzo bolesne, zwłaszcza że towarzyszyły im wymówki, oceny jakimi jesteśmy beznadziejnymi rodzicami i emocjonalne szantaże. W tym momencie często pojawiają się pytania – co ja mogę zrobić, żeby pomóc temu młodemu człowiekowi, który ewidentni...

5 błędów, jakie popełniasz konfrontując się z uzależnieniem bliskiego

Czy kiedykolwiek prosiłeś swojego uzależnionego, żeby zaczął szukać pomocy, tylko po to, by usłyszeć, że to z Tobą jest coś nie w porządku? Uzależnieni są świetnymi manipulantami. Wiedzą, jakie guziki nacisnąć. Z powodu takiej dynamiki postępowania w rodzinie, wszyscy potrzebują zmienić sposób interakcji. Niestety, nie możesz zrobić czegoś, czego nie umiesz. Wyjście poza rodzinę i uzyskanie pomocy jest świetnym początkiem nowego życia. Poniżej podaję 5 sugestii do rozważenia: 1) Wymaganie od narkomana/alkoholika zmiany, kiedy Ty nie jesteś przygotowany na Twoją własną zmianę: Uzależnienie to choroba rodziny. Przed konfrontacją z uzależnionym członkiem rodziny upewnij się, że masz pod ręką wsparcie. Al-anon, doradztwo terapeutyczne, grupy wsparcia są dobrym początkiem. Jeśli nie chcesz wyciągnąć ręki po pomoc, szanse na wpłynięcie na zmianę postaw bliskiego są niewielkie. To tak, jak powiedzieć – „zrób to, co mówię, nie to co robię”. 2) Tłumienie emocji i ignorowanie intuicji: ...

Co było pierwsze - uzależnienie czy choroba rodziny?

Przyszło mi do głowy, że być może podchodzimy błędnie do problemu uzależnienia. Może cofnąć się o krok i zacząć jeszcze raz? Czemu większość czasu upieramy się, żeby traktować uzależnienie jako indywidualną chorobę, a nie chorobę rodziny? Za każdym uzależnionym stoi członek rodziny, który gra rolę w jego uzależnieniu. A gdybyśmy spojrzeli na uzależnienie jak na puzzle, gdzie narkoman jest tylko jednym kawałkiem? Żeby złożyć tę układankę, musimy sprawdzić, jak jej inne kawałki pasują do obrazka. W moim domu rodzinnym wydawało się, że osobą najbardziej potrzebującą pomocy był mój tata. To on był tym zaburzonym. Przynajmniej tak to wyglądało z zewnątrz. Ale wygląd może być mylący. Patrząc wstecz, mój ojciec w najmniejszym stopniu potrzebował pomocy. Z pewnością był jedyną osobą w rodzinie, która w jakikolwiek sposób mogła się bawić. Moja matka była niewyobrażalnie zestresowana. Mój ojciec robił bydło i przez długi, długi czas uchodziło mu to na sucho. To ona była jedynym powiernikie...

Identyfikacja ról w relacjach uzależnieniowych

Kiedy zdrowiejemy z choroby uzależnienia, swojej lub kogoś bliskiego, niezwykle ważne jest zidentyfikowanie ról. Uzależnienie, tak jak rak potrzebuje do rozwoju pewnego środowiska. Niezależnie czy przyjmiemy że to choroba genetyczna, środowiskowa, czy też łączy te dwa elementy, uzależnienie wpływa na wszystkich stojących na jego drodze. Ale nikt nie jest nim bardziej dotknięty, niż rodzina osoby uzależnionej. Role są ustalone długo zanim choroba może być zidentyfikowana. W rodzinach z problemem uzależnienia, jedną z najważniejszych ról jest „ ochroniarz ”. Ochrona bardzo różni się od opieki. Jedna z tych ról jest zdrowa, druga nie... Opieka to wsparcie udzielane drugiemu człowiekowi, który jest chory, niepełnosprawny, starszy, lub potrzebuje pomocy w codziennych czynnościach. To robienie dla tej osoby tego, czego ona nie może zrobić dla siebie. Przykładem opieki jest kąpiel, czy karmienie dziecka, albo pomoc w dostarczeniu opieki medycznej rodzicowi cierpiącemu na demencję. Ochr...

Mamo – nie zawiodłaś

Jako osoba uzależniona (w procesie zdrowienia), ale także jako doradca do spraw uzależnienia od alkoholu i narkotyków, mam zaszczyt pracować z narkomanami i ich rodzinami. Niezwykłą satysfakcję daje mi obserwacja ludzi, którzy w swoim życiu już się poddali, a teraz w krótkim czasie odzyskują nadzieję i podejmują ratujące życie decyzje. Kiedy uzależniony zaczyna zdrowieć, ważne jest by przyjrzeć się historii jego rodziny. Powrót do bezpiecznego, wspierającego środowiska jest niezwykle istotny w procesie zdrowienia. Ponieważ narkomania, czy alkoholizm to choroba całej rodziny, wszyscy potrzebują pomocy. W niektórych ośrodkach leczenia uzależnień dostępne są programy rodzinne (opisywane fakty dotyczą leczenia w Kanadzie – przypis tłumacza). Fakty potwierdzają, że jeśli rodziny uzależnionych są wyedukowane i także angażują się w proces swojego własnego zdrowienia, ich szanse na sukces rosną. Każdego tygodnia nowa grupa członków rodzin zaczyna terapię, żeby brać udział w programach e...